Małopolski ZPN wzywa do debaty

OZPN, PZPN Dodaj komentarz

Na stronie Małopolskiego Związku Piłki Nożnej pojawiło się stanowisko Zarządu dotyczące sytuacji wokół wizerunku PZPN. Pismo całkiem ciekawe, w którym oczywiście nie mogło zabraknąć informacji, że za złe nastroje społeczne odpowiadają media. Ale jest i wezwanie do zmierzenia się z problemami, najlepiej poprzez spotkanie różnych środowisk. Zdumiewający głos ze strony Ryszarda Niemca – gdy spotykaliśmy się z nim i innymi działaczami w Grudziądzu, z całych sił przekonywał nas, że czarne jest białe, Związek kwitnąco wygląda od środka, a tylko złe i zawistne media szukają dziury w całym. Nikt, kto jest poza PZPN nie może wiedzieć jak jest dobrze, więc nie może go oceniać. A tu proszę, wezwanie do rozmów, diagnoz, środków zaradczych… Czyżby beton zaczynał kruszeć coraz bardziej? Dobra, do rzeczy:

Zarząd Małopolskiego Związku Piłki Nożnej z dużym zaniepokojeniem i powagą przyjmuje niedawne wydarzenia w polskim futbolu, które wpływają na dalsze pogarszanie wizerunku polskiej piłki nożnej w oczach opinii publicznej. Stawiają też w krzywym zwierciadle organizacje piłkarskie, Polski Związek Piłki Nożnej w szczególności, bijąc rykoszetem w struktury regionalne. Z tym problemem trzeba się zmierzyć niezwłocznie, w celu jak najszybszego postawienia diagnozy i rozpoczęcia procesu przywracania futbolowi dobrego imienia.
Wrogie środowiskom piłkarskim nastroje społeczne zostały w pewnej mierze wykreowane przy udziale środków przekazu.

Nie sposób zaprzeczyć, że naganne zachowania niektórych funkcjonariuszy PZPN dostarczają powodów do fatalnej oceny środowiska piłkarskiego. Nietrafny okazał się pomysł z usunięciem klasycznego orzełka ze strojów drużyny narodowej. Kulminację krytyk, jakie spadły na futbolową centralę, wywołała „afera” z taśmami z udziałem najważniejszych osób piłkarskich struktur w Polsce. Przytoczone zdarzenia podgrzały atmosferę wokół rodzimego futbolu, sprowokowały polityczno-medialną nagonkę niespotykaną od kilku lat.

Z żalem konstatujemy, że świadomość powagi sytuacji dociera do środowiska piłkarskich działaczy w niedostatecznym stopniu. Dobitnym przykładem był przebieg niedawnego Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego PZPN, w trakcie którego zabrakło czasu na dogłębną analizę wydarzeń poprzedzające obrady oraz debatę poświęconą pogarszającemu się wizerunkowi naszej piłki nożnej.

Powyższe problemy należy natychmiast zdefiniować, wdrożyć środki zaradcze. Pogłębiony namysł nad stanem piłki nożnej w Polsce należy się licznej rzeszy miłośników futbolu w naszym kraju. W tym celu powinno się zwołać ogólnopolską naradę z udziałem przedstawicieli kierownictwa PZPN, klubów piłkarskich, środowisk kibiców, wojewódzkich związków piłki nożnej i Klubu Dziennikarzy Sportowych. Obowiązek zorganizowania forum dyskusyjnego spada na PZPN.

Apelujemy o pilne zajęcie się tymi ważnymi zagadnieniami, bowiem problem jest wspólny.

Ze swej strony zgłaszamy gotowość organizacji narady na terenie Krakowa.

Prezes Zarządu
Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
Ryszard Niemiec

Rozmawiać o problemach w szerokim gronie i szukać rozwiązań? Owszem, można, czemu nie. Już nawet raz rozmawiano – dwa lata temu, pod szyldem „Okrągły Stół dla Polskiej Piłki”. Na nim dużo mądrych, nowocześnie myślących autorytetów i fachowców z różnych dziedzin, z naszym udziałem próbowało przekonać wierchuszkę PZPN do bicia się w piersi i wprowadzenia zmian. Powstały nawet postulaty, ustalenia, obietnice dalszych prac i wdrażania zmian. I co? I nic – jak grochem o ścianę. PZPN od dawna ma syndrom oblężonej twierdzy i boni się przed radami z zewnątrz. Co więc miałyby przynieść takie rozmowy? Mgliste obietnice i kolejne miesiące względnego spokoju działaczom, być może nawet zmiany personalne – wymianę jednych kolesi na drugich, być może ambitniejszych, ale muszących i tak poruszać się w skostniałych mechanizmach?

Nie Panowie – jedyną szansą na realne zmiany jest rewolucja w Polskim Związku Piłki Nożnej. Kiedy w końcu do Was dotrze, że rozmawiając, obiecując poprawę, powolnie ewoluując NIC TAK NAPRAWDĘ SIĘ NIE ZMIENI?!? Jest już milion dowodów na to, że sytuacja w polskiej piłce stała się tak dramatyczna, iż ostatnim ratunkiem dla wizerunku PZPN jest odsunięcie od władzy tego betonu, który żeruje na naszym sporcie narodowym. Tego nie da się osiągnąć debatami. Nie po to organizujemy Mistrzostwa Europy, by dać zarobić działaczom. Organizujemy je po to, by polski futbol mógł awansować z zaścianka, do piłkarskiej Europy. Z „leśnymi dziadkami” tego nie dokonamy – nie ma cudów.

P.S. Gdyby jednak taka debata została zorganizowana – chętnie weźmiemy w niej udział, gdyż każda okazja do przedstawienia swoich argumentów jest dobra. Trzeba patrzeć w (niedaleką) przyszłość i już myśleć o tym, jak powinna wyglądać organizacyjnie polska piłka, gdy skończy się era „leśnych dziadków”.

Autor:

Udostępnij 

Dodaj na śledzik.pl


6 odpowiedzi do artykułu “Małopolski ZPN wzywa do debaty”

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony. Stowarzyszenie S.O.S. dla Polskiej Piłki nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. - Zapoznaj się z regulaminem serwisu.

  1. Heno pisze:

    Z ogromna uwagą i zdumieniem zarazem przeczytałem stanowisko Zarządu MZPN w Krakowie dotyczące sytuacji wokół wizerunku PZPN, który to Zarząd broni obecnej patologicznej sytuacji w PZPN w Warszawie a całą winą obarcza środki masowego przekazu i głupie społeczeństwo, które daje się manipulować. Pokazanie prawdy o działalności najważniejszych osób w piłkarskich strukturach nazywają polityczno- medialną nagonką na niewinnych, biednych działaczy.I kto to mówi? Wieloletni redaktor naczelny gazety, laureat złotego pióra. To cynizm i głupota. To sami działacze przez wiele lat działalności sami sobie na to zasłużyli. Szanowni Panowie! Trochę pokory! Sam tekst, który mówi o niektórych funkcjonariuszach PZPN, ma także jak najgorsze skojarzenia. Co do propozycji zwołania ogólnopolskiej narady na temat kondycji naszej piłki nożnej jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich nasiadówek. Kto ma niby o tym dyskutować? Mało jest jeszcze w naszym kraju dyskusji o wszystkim i o niczym. Wymiotować się chce od słuchania tych różnej maści pseudo-ekspertów. Każdy wszystko wie, każdy ma lepsze rozwiązania, pomysły, tylko jak przychodzi już do konkretów to rzeczywistość ma się zupełnie odwrotnie do ich prognoz.Zamiast takich durnych spotkań, proponuję zabrać się do rzetelnej, uczciwej, codziennej roboty. Każdy na swoim stanowisku. Każdy najlepiej jak tylko potrafi.

  2. stan pisze:

    Dokładnie zacząć naprawę trzeba od najmniejszych jednostek PZPN a więc od podokręgów.Przykładem może być tu podhalański podokręg piłki nożnej który działa jak działa.Z tego co się orientuję prezes „pożyczył” sobie trochę ze związkowej kasy i ślad po nim zaginął :-) .Pieniądze z ligowych opłat,kar i wszystkie inne składki trzymane są na nieznanych kontach bankowych i nic tu nie jest przejrzyste podobnie jak w PZPN.

  3. ~prowincjusz pisze:

    TO ewidentna „GRA NA … CZAS,, który ,,dziadostwu,, dramatycznie ucieka …
    A ,,po sKRECINIE,, który jednak trzymał nitki … tym bardziej LATO Ich KOMPROMITOWAĆ BĘDZIE … z predkoscia Laty z MS w Niemczech !!!
    TYLKO dalej NAPIERAĆ trzeba – na wszystkich ,,frontach,, .
    BETON się rozwala sam – jak kiedyś ,,komuna,, – POd ciężarem własnej NIEKOMPETENCJI i PAZERNOŚCI …

  4. ~prowincjusz pisze:

    ps.: POdejrzewam,ze jednak ,,On,, i kilkoro Jego ,,zaDufanych,, skończy we … WROCŁAWIU. I to już niebawem …

  5. ~prowincjusz pisze:

    Ten > „On” to oczywiście ,,nadleśniczy,, …
    MERRY CHRISTMAS i HAPPY … NEW YEAR > 2012 !
    :)

  6. jerzy pisze:

    ,,Powyższe problemy należy natychmiast zdefiniować, wdrożyć środki zaradcze” – ten cytat to niemalże żywcem wzięty z późnego Gomułki, wczesnego Gierka i wiecznie aktualnego Jaruzelskiego. A tak z piłkarskiego podwórka to wypisz, wymaluj, wstęp do ,,epokowych” artykułów z komunistycznego miesięcznika /później tygodnika/ ,,Piłka nożna” i jego naczelnego Jerzego Lechowskiego. Panie Niemiec – czas odejść!!!

Popiera nas:
317320
osób
popieram was! Wypisz się z listy