Kolejny felieton podesłał nam Pan Henryk Świerczek, działacza Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Opowiada w nim o głównych bolączkach polskiego szkolenia młodzieży pokazując przy okazji co w sporcie odgrywa kluczową rolę i jak upatruje się na to nasze społeczeństwo. W celu poprawy polskiego sportu apeluje bezpośrednio do Jana Tomaszewskiego.
Chciałbym podzielić się z Państwem swoimi spostrzeżeniami na temat poprawy, sytuacji panującej w polskiej piłce nożnej i nie tylko. Nie mam złudzeń, że zdecydowana poprawa nastąpi, jeżeli staniemy się społeczeństwem zamożnym, ale na to w najbliższym czasie się niestety nie zanosi, dlatego musimy zacząć od zmiany myślenia na temat sportu w ogóle. To każdy z nas musi zrozumieć, że sport to najlepsza inwestycja dla samego siebie, ale to także najważniejsza gałąź gospodarki. Każda godzina spędzona na boisku, hali sportowej, rowerze, nartach to nie tylko zdrowie dla nas, ale także ogromne wpływy do budżetu państwa. To mniej krzywych kręgosłupów, nadwagi, ślepoty, uzależnień, depresji, zwolnień lekarskich. Mamy już naprawdę sporo przyzwoitych boisk, orlików, hal sportowych, tras rowerowych, teraz trzeba tylko zdecydowanie naszego większego wysiłku w pokonaniu samego siebie, w pokonaniu naszego lenistwa w głębokim przekonaniu, że jest to dla nas bardzo ważne wręcz konieczne.
Sport to także biznes i nic w tym złego. Trzeba, więc go umiejętnie wprowadzić i zagospodarować. Tutaj musi włączyć się aparat rządowy stwarzając konkretne, przejrzyste i życiowe przepisy do wspierania sportu przez biznes. To właśnie przepisy, rozporządzenia skutecznie hamują i odciągają potencjalnych sponsorów od inwestowania w sport. Dla przykładu podam tylko fakt, że skierowanie tego samego pytania do dwóch Urzędów Skarbowych ma zupełnie odmienne interpretacje. Sam sport, ten na najniższym szczeblu, także radziłby sobie dużo lepiej gdyby nie absurdalne zupełnie czasami wykluczające się rozporządzenia państwowe a także związkowe.
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce w ogóle nie istnieje. To, co się u nas odbywa to nic innego jak prowizorka i improwizacja. Niestety, ale takie perełki jak Adam Małysz, Justyna Kowalczyk, Agnieszka Radwańska, zaciemniają rzeczywisty obraz i stan naszego sportu. Dzięki takim gwiazdom udaje się wielu pseudo-działaczom żerować na ich sukcesach, utrzymując swoje posady. Wysocy urzędnicy państwowi, Prezesi Związków Sportowych mogą dzięki nim pokazać się na trybunie honorowej i niejednokrotnie wypiąć dumnie pierś do odznaczenia za wybitne zasługi. Byłbym nieuczciwy gdybym nie przyznał, że potrafimy organizować wspaniałe imprezy, mecze, ale niestety tylko jednorazowo. Działać systemowo przez dłuższy okres nie potrafimy. Wiem jak wyglądają lekcje wychowania fizycznego w wielu szkołach, jak wielka rzesza młodzieży w ogóle nie ćwiczy, przedstawiając wychowawcom zaświadczenia lekarskie, prośby rodziców, że niby nie mogą uczestniczyć w zajęciach. Tu żadna szkoła, żaden związek sobie sam z tym nie poradzi. Tutaj muszą nastąpić rozwiązania i decyzje podejmowane na najwyższym szczeblu naszego państwa, ale nade wszystko musi się zmienić mentalność nas samych. Każdy rodzic, każde dziecko musi zrozumieć, że tak naprawdę unikając wychowania fizycznego samo sobie najbardziej szkodzi i niestety w konsekwencji całemu społeczeństwu.
Pisząc o tym sam sobie zadaję pytanie, po co to piszesz? Przecież to jest oczywiste. Każdy chyba o tym wie. Próbując sobie na to odpowiedzieć dochodzę do takiej oto refleksji. Społeczeństwo zajęte jest wiązaniem końca z końcem, robieniem kariery, walką szczurów, pogonią za dobrobytem. Kto tak naprawdę dzisiaj myśli o rozwoju fizycznym własnego dziecka? Rodzice koncentrują się głównie na przekazaniu swoim pociechom pilotów do telewizora, dostępu do komputera i komórek. Czy elitom rządzącym zależy, aby społeczeństwo było zdrowe fizycznie i umysłowo? Bacznie przyglądając się sytuacji w naszym kraju mam wielkie wątpliwości. Zachodzi zbieżność w działaniu Zarządu PZPN i Rządu Polskiego. Jedni od wielu już lat zasłaniają się UEFA czy FIFA chroniąc swoją nieudolność i brak kompetencji, drudzy przez kilka lat zwalali wszystko na PiS, teraz mają światowy kryzys. Jedni i drudzy doskonale się mają. Naród wszystko „łyka”, panuje ogólna radość, zadowolenie, więc, po co cokolwiek zmieniać, po co się wysilać. Opiniami takich malkontentów jak ja nie ma się, co przejmować. Żeby była jasność, wcześniejsze wcale nie były lepsze. Ja mam świadomość tego, że mamy takie rządy, jakie jest społeczeństwo, mamy takie dzieci, jakich mamy rodziców.
Zwracam się za waszym pośrednictwem do Pana Posła Jana Tomaszewskiego, którego szanuję i nawet lubię, aby cały swój wysiłek skierował na rzeczy ważne, związane ze szkoleniem dzieci i młodzieży w Szkołach, Klubach Sportowych, na podwórkach czy też w zwalczaniu polskiej biedy, która jest ogromna a o której rządzący i bogacze przypominają sobie od święta do święta. Proszę wykorzystać swoją pozycję i cały swój autorytet do realizacji tych celów. Pamiętamy Pana z boiska, możemy także Pana zapamiętać z ław poselskich i nie ma to żadnego znaczenia ( przynajmniej dla mnie), czy jest Pan z PiS czy z PO. Liczą się tylko czyny i za nie zostaniemy wszyscy rozliczeni. To jest Pana czas, więc proszę go nie marnować. O PZPN–ie naturalnie proszę nie zapominać. Tak na marginesie mam nadzieję, że nie przyłączy się Pan do tego pożal się Boże apelu sygnatariuszy. Oni to naturalnie robią, jako polscy patrioci, polska elita, która jest poza tym motłochem, który domaga się uczciwości i szacunku. Widząc tam kilka nazwisk ciarki mnie przechodzą i myślę sobie, do jakiego stopnia człowiek może się zeszmacić. Mam propozycję, aby każdy, kto się podpisze pod apelem otrzymał w prezencie bilet na EURO 2012 wraz z uściskiem dłoni od Pana Prezesa Grzegorza Lato. A co tam, dorzuciłbym jeszcze na pamiątkę dla każdego sygnatariusza to cud zdjęcie ( z tym szczerym uśmiechem) Pana Prezesa oprawione w ramkę oczywiście.
Jako, że to już prawie koniec roku pozwalam sobie złożyć Redakcji oraz całej naszej społeczności piłkarskiej serdeczne życzenia Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku.
Henryk Świerczek
Udostępnij
Dodaj na śledzik.pl




19 grudnia, 2011 o 12:37 am
W szkołach jest … tragicznie. To fakt. System sportu w usa na przykład ,,stoi,, na rywalizacji szkol potem UCZELNI … A u nas ? U nas w ogóle nie ma systemu …
Mamy za to ,,mini-STER,, d/s sPOrtu i mini-STER d/s ,,oświecania,, …
W domach pomalutku, pomalutku już rodzice zaczynają rozumieć i to, ze „sport to zdrowie” > Radwańska, Kubica, Kusznierewicz, …
Ale tez > ROWERY, NARTY, TENIS no i BIEGI … Tu dość spora role ,,graja,, media …
A co do piłki . Przecież GDYBY NIE RODZICE to żadnej drużyny trampkarskiej czy juniorskiej w małych miastach BY już NIE BYŁO … Nie było by corocznego, międzynarodowego „Turnieju w Opalenicy” …
TU KONIECZNA jest PRACA do POdstaw … a obawiam się, ze ,,muszka,, POlata, POlata i … albo ktoś zrobi ,,PAC,, albo zdechnie …
19 grudnia, 2011 o 12:32 pm
„…statystyczny Polak ćwiczy raz na kwartał.”-
zasłyszane podczas szkolenia z elem. pierwszej pomocy
21 grudnia, 2011 o 1:01 am
/…/ a szef WOSP popiera …
,,leśnych [pzpn-owskich] dziadków,, i Ich próby wyłudzenia od NAS, potencjalnych zdobywców biletów na mecze EJro drobnych KILKU MILIONÓW … Panu Owsiakowi, w tej jubileuszowej – o ironio – Orkiestrze, wypada powiedzieć : ,,NIE FAŁSZUJ Pan z … pzpn,, to zaGRAMY z Orkiestrą …
/…/
z portalu >”Nasz Racibórz”