Analiza sytuacji w Wojewódzkich i Okręgowych Związkach Piłki Nożnej (dalej zwanych „OZPN-ami”)
I. PODŁOŻE HISTORYCZNE
Obecny styl pracy działaczy OZPN-ów ma swoje zaczątki w okresie PRL. Nie jest to stwierdzenie wartościujące – to jest stwierdzenie faktu i samo w sobie nie jest zarzutem. Wielu obecnych prominentnych działaczy OZPN-ów w okresie PRL sprawowało funkcje w klubach sportowych, będących de facto delegaturami ds. sportu w dużych zakładach pracy i resortach (ministerstwach). W okresie PRL kluby sportowe funkcjonowały w innych realiach – były finansowane przez duże zakłady pracy (huty, kopalnie, elektrownie, PKP) i resorty (Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych). Władze klubów nie musiały zabiegać o finansowanie. Zarazem powszechne były takie praktyki jak: zatrudnianie sportowców na fikcyjnych etatach w zakładach pracy (fikcyjne amatorstwo), brak przejrzystości w finansach. Stąd brak nawyku myślenia o źródłach finansowania czy przejrzystości finansów.
II. STRUKTURA WIEKU
Średnia wieku osób na istotnych stanowiskach w OZPN-ach jest wysoka. Większość działaczy rozpoczęła swoją karierę w klubach (kontynuowaną potem w OZPN-ach w latach 70-tych czy 80-tych). Moje doświadczenia wskazują, że nie można zdecydowanie uznać, że człowiek starszy jest niechętny reformom, a młodszy – chętny. W przypadku OZPN-ów zachwianie proporcji jest jednak widoczne gołym okiem.
Co więcej, OZPN-y są niechętne ludziom młodym. Często słyszę, że rzekomo OZPN-y ubolewają, że młodzi ludzie nie chcą w nich działać. Niestety – ci którzy się zgłaszają są odsyłani z kwitkiem, a jeśli już zostaną przyjęci – nie pozwala im się zrobić niczego istotnego. To co piszę w niniejszym akapicie mogę udowodnić na przykładzie mojego ZPN – mogę podać konkretne nazwiska i sytuacje.
III. DZIAŁACZE KLUBOWI
Władze OZPN-ów są wybierane przez działaczy klubowych. Ci z kolei albo mają podobne życiorysy i często utrzymują relacje towarzyskie z władzami OZPN-ów (chociażby przy okazji rozmaitych: zjazdów, konferencji, ceremonii). Poza tym do klubów nie garną się młodzi ludzie – po zmianie ustroju młodzi ludzie mają więcej obowiązków. Często pracują w czasie studiów, studiują na kilku kierunkach, pracują więcej niż 8 godzin, pracują nie w swoich rodzinnych miasteczkach tylko w dużych miastach. Z tych powodów ci najbardziej przedsiębiorczy młodzi ludzie nie mają czasu na jakąkolwiek aktywność w organizacjach społecznych. Dlatego w klubach często rządzą te same osoby, co 20 lat temu. Często są to wspaniali ludzie, pracujący za przysłowiową herbatę i „dziękuję”, ale trudno od nich oczekiwać dążenia do rewolucyjnych zmian. Dla tych ludzi często możliwość spotkania się od czasu do czasu na zjeździe czy ceremonii, darmowego wyjazdu na mecz reprezentacji czy zrobienia sobie zdjęcia ze słynnym piłkarzem z przeszłości, to często wystarczająca zachęta aby działać dalej i … nie chcieć żadnych zmian.
IV. CECHA PODSTAWOWA OZPN-ÓW TO PASYWNOŚĆ - CELE I ICH REALIZACJA (TEORIA I PRAKTYKA)
Nawet jeśli skład organów OZPN-ów zmieniał się przez ostatnie lata, to jednak wiele osób działa od wielu lat i można mówić o dużej ciągłości w praktyce działania. W OZPN-ach działają wydziały i komisje, których nazwy często są takie same jak 20 lat temu. Regulaminy przepisywanie są z roku na rok. Sprawozdania z działalności wyglądają co rok prawie tak samo. Robi się więc to samo co 20 lat temu i w ogóle się nie zauważa, że świat się zmienia. Czasami dostosowywanie się do nowych czasów wygląda zabawnie – w pewnym ZPN jeden z wiceprezesów pełni stanowisko wiceprezesa ds. finansów i marketingu. Co z tego skoro działalność związku z zakresie marketingu = 0, a w zakresie finansów oznacza w praktyce ściąganie składek… ?
OZPN-y zajmują się więc tym samym co 20 lat temu. Nie wychodzą naprzeciw nowym wyzwaniom. A tych wyzwań jest sporo – sprawy infrastruktury, nowe dyscypliny (futsal, beachsoccer), kwestia ochrony praw zawodników.
W sumie możnaby powiedzieć: „Co z tego, że OZPN-y są pasywne…?”. Niestety – z mocy prawa mają one monopol na prowadzenie rozgrywek. Zachowują się więc jak klasyczny „pies ogrodnika” – nie zajmują się wcale nowymi sprawami (inicjatywami), ale gdy chce się tym zająć ktoś inny, to od razu pokazują „kto tu rządzi”.
W praktyce więc OZPN-y administrują rozgrywkami (rejestrują zawodników, układają terminarz, odnotowują wyniki, liczą żółte kartki, delegują sędziów). Jak na taki zakres działania, to mają ogromną ilość wydziałów, komisji i działaczy (komisja ds. oznaczeń, koło seniora). Wiele wydziałów spotyka się na tyle rzadko, że trudno myśleć żeby ich pomysły mogły być faktycznie realizowane – podejmowanie takich wyzwań jak poprawa stanu bezpieczeństwa na stadionach czy szkolenie wymaga zupełnie innych metod działania niż spotykanie się raz na pół roku.
Co z tego, że wydziały mają ambitne cele, wynikające z ich nazwy (Wydział Dyscypliny, Bezpieczeństwa, Szkolenia), skoro działając „z doskoku”, często bez wystarczających kompetencji i chęci, nie da się tych celów skutecznie realizować.
V. WIZERUNEK PZPN I JEGO PRZEŁOŻENIE NA SKUTECZNOŚCI DZIAŁANIA PZPN I OZPN-ÓW
Fatalny wizerunek PZPN w mediach i u kibiców powoduje, że PZPN i OZPN-y nie są traktowane poważnie jako partner do rozmowy, np. przez samorząd terytorialny, policję (kwestie bezpieczeństwa), prokuraturę (sprawy korupcyjne), rząd (budowa stadionów). Przez to różne ważne kwestie dotyczące polskiej piłki dzieją się niejako „obok” PZPN-u i OZPN-ów. Przez to te działania są mniej skuteczne. Cóż z tego – PZPN się tym nie przejmuje. On jest zadowolony z siebie. Ma monopol na wiele spraw. Istnieje niezależnie od opinii publicznej i wszystkich dookoła i w żaden sposób od nich nie zależy (wyjątek – precedens z bojkotem i wypowiedzi sponsorów).
Autor jest byłym działaczem Wojewódzkiego Związku Piłki Nożnej, jego personalia są znane redakcji.




7 lutego, 2010 o 12:46 am
[...] znajduje się w tym miejscu. Autor: [...]