30 październik 2008 był ważnym dniem polskiej piłki. Tego dnia wybrano nowego prezesa PZPN – został nim Grzegorz Lato. Można było mieć iskierkę nadziei , że przyjdą zmiany , że PZPN będzie lepsze niż za kadencji Listkiewicza, w czasie której korupcja była tematem i problemem numer 1. Zwłaszcza, że Grzegorz Lato już w kampanii wyborczej przedstawiał siebie jako zwolennika zmian, z ambitnym programem wyborczym. Były to złudne marzenia – dzisiaj jest jeszcze gorzej niż wcześniej, a sytuacja polskiej piłki sięgnęła dna.
Obecna sytuacja
Mamy już 2010 rok. Za nami ponad rok rządów Grzegorza Lato i spółki. Jak wygląda sytuacja w polskiej piłce? Wręcz tragicznie:
* Polska zajmuje 58 miejsce w rankingu FIFA, wyprzedzają nas takie ,,piłkarskie potęgi” jak Kanada, Burkina Faso, Gabon, czy Mali
* reprezentacja nie awansowała do Mistrzostw Świata w RPA
* polskie kluby nie przebrnęły przez kwalifikacje europejskich pucharów
* na funkcjonowanie związku przeznaczane są ogromne sumy pieniędzy
* korupcja jest wciąż nierozliczona i nie podjęto stanowczych działań jej zapobiegających
* ignorowanie kibiców
* fatalna opinia społeczeństwa na temat PZPN
… tak wygląda dziś w skrócie polska piłka. A słuchając pana Ryszarda Adamusa, który podczas poprzedniego zjazdu mówił że od wewnątrz to wygląda jeszcze gorzej – wolę nie myśleć jak to bagno wygląda z bliska.
Czarna lista
Pozwoliłem sobie na stworzenie ,,czarnej listy PZPN ‘’ w której zamieszczone będą grzeszki związku, fatalne decyzje, posunięcia czy wpadki. Muszę przyznać, że jak na rok działalności nazbierało się ich całkiem sporo i w tym artykule zamierzam przedstawić najważniejsze z nich. Do rzeczy:
1. Fatalny i ciągle pogarszający się wizerunek PZPN
Po objęciu rządów przez Grzegorza Latę miało być lepiej , miały nastać zmiany. I zmiany rzeczywiście nastąpiły… tylko, że na gorsze. Już w ciągu roku wizerunek PZPN stał się gorszy niż kiedykolwiek. Wg sondażu wp.pl na pytanie: Czy popierasz PZPN? aż 98 % kibiców odpowiedziało NIE. Z kolei na pytanie zadane na portalu interia.pl: „Jak oceniasz rok rządów Grzegorza Laty w PZPN?” 96% głosujących odpowiedziało, że negatywnie. 2 % uznało że pozytywnie. Niedawno PZPN zatrudnił na stanowisko nowego rzecznika prasowego – została nim młoda i atrakcyjna kobieta – Pani Agnieszka Olejkowska. To jednak zbyt mało by wizerunek PZPN-u się poprawił. W sumie lepsza drobna zmiana, niż cały czas to samo. Od czegoś w końcu trzeba zacząć…
2. Powstanie akcji KoniecPZPN
PZPN powstał w 1919. Niedawno świętowano jego 90-lecie. Przez te 90 lat nie było sytuacji i powodów, żeby kibice zjednoczyli się i przeciwstawili panującej sytuacji w polskiej piłce – ekipa prezesa Laty zmieniła to. To tylko świadczy o skali niezadowolenia kibiców i atmosfery panującej w polskim futbolu. Przecież gdyby wszystko było dobrze akcja by nie powstała i nie zyskałaby takiego poparcia wśród społeczeństwa. Cała inicjatywa koniecpzpn.pl powstała w połowie września. Trzech założycieli strony stwierdziło , że miarka się przebrała i tak powstało miejsce skupiające osoby, które również miały dość fatalnej sytuacji w polskiej piłce. Zainteresowanie było ogromne. W kilka dni na stronie zapisało się kilkanaście tysięcy osób, szybko zrodził się pomysł bojkotu meczu ze Słowacją, a licznik niezadowolonych po czterech miesiącach przekroczył 300 000 osób…
3. Licencje
Kompromitujący PZPN chaos przy przyznawaniu licencji. Tuż przed startem rozgrywek nikt nie wiedział, które kluby powinny grać w Ekstraklasie. Sprawa ŁKSu rozpatrywana była kilkukrotnie, co kłóciło się z regulaminem. Nie dotrzymano terminów, w konsekwencji tego zamieszania odwołano baraże, czyli zmieniono reguły rozgrywek w trakcie gry.
4. Podwyżki i gigantyczne premie dla działaczy
Wg niektórych mediów Antoni Piechniczek miał dostać 80 tysięcy złotych. Rudolf Bugdoł 70 tysięcy a Kazimierz Greń 60 tysięcy. Na liście są też Jan Bednarek (40 tysięcy), Janusz Matusiak (40 tysięcy) i Edward Potok (20 tysięcy). Z raportu Komisji Rewizyjnej jednoznacznie wynikało że członkowie zarządu zawierali umowy – zlecenia z PZPN. Antoni Piechniczek na… doradztwo w zakresie sportowym. Według Jacka Masioty umowa ta jest na tyle zaskakująca, że jego obowiązkiem i to w kompetencjach jego funkcji jest doradztwo w zakresie sportowym. Mnie również to dziwi i uważam, że lepiej pieniądze przeznaczyć na szkolenie młodzieży niż do kieszenie Pana Antoniego za coś, co powinien robić z obowiązku a nie dla pieniędzy.
5. Reprezentacja Polski i polskie kluby
Co tu dużo mówić… jak jest, każdy widzi.
* Brak awansu do Mundialu po zajęciu przedostatniego miejsca w grupie gdzie wyprzedziliśmy tylko San Marino (dodam że w 2006 i 2002 udało nam się awansować)
* 58 miejsce w rankingu FIFA (jedne z najgorszych w historii)
* Fatalna forma i gra naszych piłkarzy (mam nadzieję, że po wygranej z Kanadą będzie już o wiele lepiej)
* Brak polskich klubów w europejskich pucharach (na grę w Lidze Mistrzów stać było węgierski Debreczyn , czy rumuńską Unireę Urizceni, a w Lidze Europejskiej łotewski Ventspils, rumuńską Timisoarę czy mołdawski Szerif Tyraspol. Czy polskie klubu są gorsze i mają słabszych zawodników niż wymienione kluby? Mimo ich słabego budżetu i braku znanych nazwisk w składach stać ich było na grę w Europie. Polskich klubów niestety zabrakło.)
6. Kompromitacje zarządu i jego członków
Rok kadencji obfitował w wiele rodzaju wpadek zarządu PZPN jak i również samego prezesa. Z czego to wynikało? Może z gapiostwa, może pechowy dzień, a może brak profesjonalizmu. Nad tym już musimy sami się zastanowić i sami odpowiedzieć na to pytanie.
Oto lista największych kompromitacji:
* Już na początku swych rządów prezes Lato skompromitował się w telewizyjnym wywiadzie, mówiąc, że jeśli Ukrainie powinie się noga, to Polska zorganizuje EURO 2012 z Niemcami.
Pan Lato chyba zapomniał o koleżeństwie , przyjacielskich relacjach. A po drugie warto przypomnieć wszystkim a przede wszystkim Panu prezesowi – to Ukraina wyszła z pomysłem organizacji EURO 2012 , i to Ukraina zaproponowała Polsce wspólne zorganizowanie EURO 2012. To tak Grzegorz Lato się im odwdzięcza??? Mówiąc że jak mają kłopoty to im dziękujemy a Polska dogada się z Niemcami. Polska i PZPN powinien wspierać i pomagać ukraińskiej stronie a nie wypowiadać się tak jak to zrobił Pan Grzegorz Lato. I nie zwalajmy na dziennikarkę że jest dociekliwa, Panie Koźmiński…
* Zwolnienie Beenhakkera przed kamerą w telewizji zaraz po meczu Słowenia – Polska
Zaraz po meczu stacja nSport poprosiła prezesa PZPN o wywiad. Ten odpowiedział, że po spotkaniu z trenerem i piłkarzami w szatni. Prezes w towarzystwie swojej świty podziękował wszystkim za walkę, uścisnął również dłoń Leo Beenhakkera. A czasie wywiadu Grzegorz Lato powiedział: ,,To był ostatni mecz Leo Beenhakkera w roli selekcjonera reprezentacji Polski” Dodał również że ,,decyzja została podjęta. W przyszłym tygodniu dopełnimy formalności”. Ogłosił to w telewizji mimo że, jak pokazał film dokumentalny stacji Orange Sport „Trzecia część meczu”, miał możliwość zakomunikowania tego najpierw selekcjonerowi. Chyba każdy wie że nie tak zwalnia się trenerów….Cóż, chyba jednak nie każdy.
* Mowa prezesa po angielsku na konferencji w sprawie EURO 2012
,,Jestem bardzo szczęśliwy, jeśli mój przyjaciel i pan Surkis weźmie cztery miasto. To samo, my razem Mistrzostwa Świata 2012. Myślę tak, ponieważ najlepszy pomysł UEFA dziś wieczorem, dzisiaj, jeżeli da to samo… cztery do czterech dla wszystkich – polskich ludzi, polskiego rządu, to samo Ukrainie, ukraińskim ludziom i rządowi’’
Nie czepiajmy się niepoprawnych zdań… ale to, że organizujemy Mundial a nie Euro to już wpadka poważna. Widać Pan Prezes mierzy wysoko i ma już w głowie organizacje Mundialu. Jednak najpierw niech Euro 2012 będzie sukcesem bo pojawiają się też obawy że skończy się to wszystko klapą. Miejmy jednak nadzieje że wszystko nam się uda.
* Wypowiedź Adama Olkowicza o Stefanie Majewskim
Było słynne ,,spieprzaj dziadu” w wykonaniu Lecha Kaczyńskiego. Członek zarządu PZPN postarał się nie być gorszym i zasłynął odpowiedzią na pytanie : „A trener [Stefan Majewski] jak się spisuje nasz według pana?” Adam Olkowicz błyskotliwie odparł, cytuję: „No na razie chujowo…” Przynajmniej był szczery
* Wybitny bramkarz – Jan Tomaszewski otrzymał zaproszenie na bal z okazji 90-lecia istnienia związku – dostał kartkę bez podpisów którą dostarczono 14 grudnia gdy do 11-stego należało potwierdzić zaproszenie. Podobnie potraktowano ikonę polskiej piłki – Zbigniewa Bońka.
Inne kompromitacje i wpadki również były jednak nie będę się rozpisywał, bo najprawdopodobniej stworzyłbym książkę. Tak szybko i krótko do wpadek zaliczymy też:
* Złamana obietnica Grzegorza Lato o pojawieniu się na turnieju w Sobótce którego patronat objął prezes PZPN
* Orest Lenczyk mógł zostać kandydatem na trenera jak tylko złoży cv
* Nikomu nie potrzebna wojna słowna Piechniczka z Leo Beenhakkerem, zakończona wypowiedzią Piechniczka o tym, że Leo po przegranym meczu uciekł i zamknął się w kiblu – prawdy dowiedzieliśmy się dzięki Orange Sport
* Pomysł nietykalności zarządu do końca kadencji
* Stwierdzenie, że bojkot kibiców meczu Polska – Słowacja był wymysłem mediów. Wyzywanie bojkotujących od terrorystów i bandy chuliganów
* Wyzywanie Kazimierza Grenia podczas zjazdu od szczurów
To tylko pojedyncze przykłady, gdyby poszukać dokładnie to znalazłaby się dłuuuga lista.
7. Finanse
Duża ilość ludzi zatrudniona w związku. Dołóżmy pensje dla wszystkich tych osób , 50 tysięcy pensji prezesa , umowy / zlecenia liczone w dziesiątkach tysięcy złotych. Do tego dołóżmy utrzymanie siedzib związkowych i inne wydatki. To wszystko powoduje, że na swoje utrzymanie Związek wydaje gigantyczne kwoty, sięgające 20 milionów złotych, czyli 25% budżetu. To pieniądze de facto zabrane szkoleniu młodzieży, czy małym klubom… Nic więc dziwnego, że PZPN może wkrótce zbankrutować – taką tezę podtrzymuje Zbigniew Boniek który mówi konkretnie: ,,Obecny rok może zakończyć się stratą w granicach 10 milionów złotych. Jeżeli taka tendencja utrzyma się, za 2-3 lata kasa PZPN może zostać pusta”
8. Wybór Smudy parawanem na sytuację w piłce
Wybór Franciszka Smudy był niewątpliwie sukcesem kibiców, którzy wpłynęli na tę decyzję. Podejrzewam, że kandydatem PZPN-u był Stefan Majewski ale przy dwóch występach w roli dotychczasowego trenera i dwóch porażkach wybór ,,Doktora” byłby komedią. Po sukcesie bojkotu w Chorzowie, i bojowych nastrojach kibiców związek nie miał innego wyjścia, aby załagodzić sytuację. Wybrał Smudę, ale kolejne wydarzenia pokazują, że nie ma do niego zaufania i będzie robić wszystko, aby pokazać mu „miejsce w szeregu”. Stracić na tym możemy my wszyscy…
9. PZPN wyczarterował na wyprawę do Irlandii Płn. pół 200-osobowego samolotu
To tylko jeden z przykładów na biuro turystyczne dla działaczy, w jakie przekształcił się PZPN. Innym kwiatkiem jest zgrupowanie kadry w RPA, które było podobno fantastyczną wycieczką dla licznej grupy leśnych dziadków. A że reprezentacja musiała grać z Irakiem w ogromnym upale, na boisku przypominającym pastwisko i pozbawionym trybun? Kto by się przejmował…
10. Gdzie są młodzi ?
Brak młodych ludzi, młodej energii w związku. Cały czas funkcjonują te same twarze od X lat. Wg anonimowego działacza młodzi w PZPN są i chcą pracować tylko uniemożliwia się im to. Funkcjonują tam ludzie, którzy znają się od dawna i czerpią ze znajomości korzyści Jakie to korzyści? Wyjazdy zagraniczne, diety, noclegi i bankiety w Sheratonie, bilety na imprezy międzynarodowe które są niedostępne dla zwykłego kibica, wycieczki… – W ten sposób ,,kupuje” się ludzi w PZPN
11.Szkolenie młodzieży
To materiał na osobny artykuł, bo to chyba najbardziej skandaliczne zaniedbanie PZPN. Przykładem może być wypowiedź Diego Capela, utalentowanego hiszpańskiego piłkarza, który w jednym ze swoich wywiadów powiedział, że polskim młodym piłkarzom brakuje techniki, wyszkolenia i że nic w tym kierunku nie robimy. ,,Grałem przeciwko Polsce w różnych kategoriach wiekowych – od juniora młodszego, po młodzieżowca i muszę przyznać, że w ogóle nie poprawiliście swojego wyszkolenia”
12. Absurdalna klauzula w kontrakcie Smudy
Absurdalny zapis w kontrakcie Smudy – za krytykę PZPN kara finansowa. Czyżby PZPN bał się krytyki w czasach, gdy praktycznie każdy ma powody do niej? Oraz bał się charakteru Smudy, który słynie ze swojego niepokornego charakteru. Żeby było śmieszniej – PZPN też nie może krytykować selekcjonera.
13. Zaniedbania na arenie międzynarodowej
Przyznanie nam organizacji Mistrzostw Europy to bezsprzecznie wielki sukces. Ale to sukces głównie pomysłodawcy tego projektu – Hrihorija Surkisa, oraz mającego dobre kontakty w UEFA Michała Listkiewicza. A jaką pozycję ma PZPN obecnie? Nie mamy żadnego przedstawiciela w Komitecie Wykonawczym UEFA, czyli „rządzie” tej organizacji. Kolejnym zaniedbaniem PZPN był brak ekipy polskiej podczas plebiscytu FIFA na najlepszego piłkarza.
14. Historia jednej , niewidocznej piłki
Widzowie oglądający mecz Polska – Słowacja byli bardzo zawiedzeni. Wszystko przez piłkę ….której nie było widać. A przecież można było wymienić na bardziej widoczną np. w kolorze pomarańczowym czy czerwonym. Tłumaczenia PZPN były wyjątkowo śmieszne:
,, Chcieliśmy zmienić ją na lepiej widoczną – pomarańczową, ale nie zgodzili się na to Słowacy’’- tłumaczył na konferencji prasowej po meczu przedstawiciel PZPN.
Redaktorzy poprosili o komentarz Michała Listkiewicza. Oto jaka była odpowiedź:
,,Drużyna słowacka nie miała w tej sprawie nic do powiedzenia, sędzia nie musi jej nawet pytać o zdanie. W takich warunkach, jakie panowały na Stadionie Śląskim, sędzia samodzielnie bądź po konsultacji z telewizją mógł zarządzić wymianę piłki na lepiej widoczną – czerwoną. Warunek jest jeden – piłka ta musiała być atestowana przez FIFA”
Być może PZPN nie miał takiej piłki i po prostu nie chciał się do tego przyznać, zwalając winę na Słowaków?
Punktów było sporo a mogło być ich znacznie więcej bo poprzedni rok obfitował w wiele zdarzeń. Miejmy nadzieje że nowy 2010 rok przyniesie nam jak najmniej żenujących decyzji, wpadek, kompromitacji związku. Oby polska piłka wychodziła z kryzysu. Koniecpzpn.pl będzie się już o to starał!
Autor: Krzysztof – Cysio1991




16 stycznia, 2010 o 2:46 pm
[...] Znajdziecie go w tym miejscu. [...]