Jak zmienić PZPN?

Ostatnie dwa artykuły wymagają wg mnie wypełnienia. Pierwszy artykuł, opisuje takie oczywiste rzeczy jak: sprawne i skuteczne zasady zarządzania, obiektywne kryteria, które powinni wypełniać ludzie od zarządzania związkiem piłkarskim. Aczkolwiek, biorąc pod uwagę to co jest w następnym artykule, te zgoła naturalne i oczywiste sprawy, są… wizjonerstwem… Wizja Qlera to abecadło, kanony! Ale dla normalnej organizacji. Czyli mamy paradoks: wizjonerstwo Qlera o zarządzaniu w PZPN jest o czymś oczywistym – żeby w PZPN było normalnie! A paradoks polega też na tym, że jednak ta „normalność” jest czymś obecnie nieosiągalnym!

Drugi opisuje jak było i jak jest (w PZPN i OZPNach te dwa czasy – teraźniejszy i przeszły, można stosować zamiennie! bo jak z niego wynika od dziesiątków lat tam się prawie nic nie zmienia).

Ale po kolei, te artykuły tworzą dwie części:

pierwsza – jak to było i jest w PZPN ,

trzecia – kto powinien zarządzać PZPN (czyli jaki powinien być PZPN).

Brakuje drugiej środkowej części: jak dojść do tej wizji… a to jest meritum działalności stowarzyszenia. To oczywiste, ale wypada, aby ta zasadnicza kwestia co jakiś czas powracała: na forum jak i na odnowioną stronę główną. Też po to, aby ludzie, którzy popierają idee stowarzyszenia „zeszli na ziemie”, zdali sobie sprawę ile czeka wysiłku, tych którzy chcą zburzyć „Betonową twierdzę leśnych Dziadków”.

Oto zarys scenariusza drugiej części trylogii: co robić, żeby dojść do sytuacji opisanej w wizji Qlera „Jak zmienić PZPN”.

Do tej „normalności” opisanej w artykule o tym jak powinno się zarządzać PZPNem, musimy jednak najpierw doprowadzić. Samo się nie stanie. Dlatego, moim zdaniem najważniejszym celem takiego stowarzyszenia, powinno być doprowadzenie do takiej sytuacji, aby taka wizja miała szanse spełnienia się!

Są 4 podstawowe pytania, na które powinno sobie odpowiedzieć stowarzyszenie, które chce naprawy polskiej piłki:

  1. Co trzeba zrobić, aby nastąpiła poprawa w polskiej piłce?
  2. Jak doprowadzić do opanowania betonowej twierdzy PZPN?
  3. Kto ma opanować tą twierdze (na dziś nie do zdobycia)?
  4. Kiedy jest to realne?
  1. Co?

Odpowiedź jest krótka – opanować betonową twierdzęe leśnych dziadków.a t tam sie  leśnych dziadków.

  1. Jak?

Dziś PZPN to twierdza z betonu leśnych dziadków. Twierdza jest otoczona trudną do przeskoczenia głęboką fosą z przepisów między innymi FIFA i UEFA. Zbudowana jest z wysokich i grubych murów statutu związku.

Załogą twierdzy jest zatwardziała w bojach ekipa leśnych dziadków, która przeżyła co najmniej 3 oblężenia. Oblężenia były kierowane dość nieudolnie i dziwacznie, bo wystarczy przypomnieć kto nimi kierował.: ś. p. Dębskiego – zgładzony z rozkazu mafii, T. Lipca, którego w samych majciochach CBA wyciągnęło z pieleszy o 5.30 oraz ostatnio przez Miro Drzewieckiego.

Sami sobie leśne dziadki reformy nie zrobią. Jeśli nawet obecny wódz przestanie im się podobać, wybiorą sobie nowego, który będzie odpowiadał im, a nie opinii publicznej politykom, kibicom czy mediom… Dlatego należy (mówiąc eufemistycznie) wymienić załogę tej betonowej twierdzy, a nie tylko jej dowództwo naczelne! Może nie całą załogę, ale tylu, aby móc ją opanować… zburzyć i zbudować od nowa przyjazną budowle!

  1. Kto?

W związku z tym, że na władzę nie można liczyć (przykłady wyżej wymienionych trzech ministrów sportu chyba wystarczą za komentarz) powinien zrobić to lud – tzn. kibice…

No i tu pojawia się problem, a właściwie same problemy, które… na bieżąco powinno rozwiązywać stowarzyszenie: jego zarząd, członkowie i sympatycy.

Jestem skromnym „sympatykiem”, który wspiera stowarzyszenie, ale… to nie jest powód, aby nie mieć zdania o zasadniczych kwestiach!

Wg mnie, załogę twierdzy można wymienić stosując dopuszczalne prawem, demokratyczne formy działań: tworząc koalicje, zrzeszając postępowych działaczy, działaczy klubowych, promując i kreując nowych działaczy w strukturach terenowych związku. Czyli należy „zmieniać”: tych, którzy wybierają oraz tych, którzy ich wybierają. Doprowadzić do tego, aby delegaci na zjazd wyborczy, a zarazem decydenci w okręgach, którzy decydują o tym: kto i jak zarządza związkiem… nie byli leśnymi dziadkami.

4. Kiedy?

Powyższe 2 punkty wymagają sporo czasu. Ale jak się weźmiemy do roboty, to na 2012 będziemy gotowi do opanowania twierdzy PZPN.

Autor: Wookie Nicpoń

Jedna odpowiedź do artykułu “Jak zmienić PZPN?”

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony. Stowarzyszenie S.O.S. dla Polskiej Piłki nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. - Zapoznaj się z regulaminem serwisu.

  1. KoniecPzpn.pl » Blog Archive » Dwa nowe teksty pisze:

    [...] Właśnie dodałem przemyślenia dwóch autorów. Pierwszym z nich jest Wookie Nicpoń, którego artykuł łączy dwa poprzednie materiały, które pojawiły się na naszej stronie, uzupełniając “trylogię”. Swoje zdanie wyraził w tym miejscu. [...]

Zostaw komentarz

Popiera nas:
317320
osób
popieram was! Wypisz się z listy