Piłka jest jedna, a bramki są dwie. Mecz można… kupić bez problemu.

PZPN – czy w świetle tego, co dzieje się przez ostatnie kilka lat w polskiej piłce nożnej, skrót ten oznacza jeszcze Polski Związek Piłki Nożnej? Jest to nad wymiar wątpliwe. Skrót ten raczej oznacza dziś „Polscy Zdrajcy Piłki Nożnej.” Tej piłki która za czasów świętej pamięci Kazimierza Górskiego, autora sparafrazowanych w tytule słynnych słów „Piłka jest jedna a bramki są dwie. Mecz można zremisować, wygrać lub przegrać”, święciła największe sukcesy na międzynarodowej arenie zawodowej piłki nożnej. Gdyby Kazimierz Górski widział to co dziś dzieje się z jego ukochaną piłką nożna, z tym czego dokonał przez te wszystkie lata w Narodowym futbolu, pewnie zmartwychwstałby i przepędził panów Lato, Engela, Kręcinę, Piechniczka oraz Bońka i ich Towarzyszy Wzajemnej Adoracji na cztery strony świata.

Ludzie, którzy mają dbać o rozwój polskiej piłki nożnej, poprzez szkolenie młodzieży i stwarzanie jej warunków do rozwoju swoich umiejętności, dbają tylko o rozwój … , no właśnie czyj i czego, skoro Reprezentacja Narodowa i polskie kluby piłkarskie notorycznie odpadają w Eliminacjach międzynarodowych i Europejskich pucharach, a jeśli nawet jakimś cudem awansują do fazy grupowej, to przegrywają w niej z kretesem.

Działacze PZPN inkasują niebotyczne kwoty za …, no właśnie za co? Chyba za samo widnienie w Narodowym sporcie nazwy PZPN.

Ale takie widnienie nic nikomu, oprócz tej, jak to określił Jarosław Gowin, „skorumpowanej zgrai”, nie przynosi.

Polska piłka nożna potrzebuje definitywnego oczyszczenia, nawet kosztem wykluczenia Reprezentacji oraz polskich klubów piłkarskich z rozgrywek międzynarodowych. Pokażmy Lacie, Blatterowi i Platiniemu, że my Polacy- kibice nie chcemy oglądać korupcji na boisku. Mamy dość „Piłkarskiego Pokera” i notorycznego upokarzania polskiej piłki nożnej.

Gdzie się podziały rodzinne weekendy na stadionach w Polsce, gdzie kibice przeciwnych drużyn, popijający razem piwko podczas meczu, kibicujący drużynom, i dziękujący tym samym głośnym dopingiem za widowisko piłkarskie? Te czasy mają ogromną szansę wrócić.

Warunek jest jednakże jeden. Rozwalenie „betonu” zwanego Polski Związek Piłki Nożnej i zrobienie na oczyszczonym gruncie podwalin pod nową, narodową i klubową piłkę nożną.

Zwracam się do wszystkich Obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, kibiców którym zależy na oczyszczeniu polskiego sportu, o poparcie inicjatywy „Kruszenie betonu PZPN”, polegającej na poparciu działań Grupy „Koniec PZPN” w walce z korupcją w polskiej piłce nożnej oraz mających na celu likwidację bagna PZPN i przywrócenia normalności w polskim sporcie, gdyż uważamy, że

NA BAGNIE NIE DA SIĘ ZBUDOWAĆ SOLIDNEGO DOMU.

Autor: Łukasz Duran

Jedna odpowiedź do artykułu “Piłka jest jedna, a bramki są dwie. Mecz można… kupić bez problemu.”

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony. Stowarzyszenie S.O.S. dla Polskiej Piłki nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. - Zapoznaj się z regulaminem serwisu.

  1. KoniecPzpn.pl » Blog Archive » Debiut na stronie pisze:

    [...] Dostaliśmy ciekawy artykuł od Łukasza, w którym napisał o tym, o czym wszyscy sobie tutaj myślimy… O potrzebie odnowy naszej piłki. Zachęcam do czytania- artykuł znajdziecie tutaj. [...]

Zostaw komentarz

Popiera nas:
317320
osób
popieram was! Wypisz się z listy